Po powrocie ze Świnoujścia spędzaliśmy czas zarówno u mnie jak i u Sebastiana. Czasem jednak było tak, że Sebastian wolał zostawać w domu i siedzieć w garażu pomimo, że ja akurat byłam w Gorzowie i mogłam przyjechać, nie życzył sobie spotkań twierdząc że woli zostać w garażu lub w swoim pokoju. Irytowało mnie to bo pracując 7 dni w tygodniu nie mogłam mu poświęcić wystarczającej ilości czasu, a kiedy miałam czas on nie chciał się widywać, jednocześnie zarzucając mi brak czasu. Jeszcze przed świętami Sebastian zerwał ze mną chyba 2 razy. Raz sprawa dotyczyła gangusów, a raz nawet nie pamiętam z jakiej przyczyny - chyba stwierdził że jesteśmy z innych światów i nie pasujemy so siebie. Później zawsze chciał wracać.
Zastanawiało mnie czemu osoba, która mówi że chce spokoju i stabilizacji, sama wprowadza do związku niepokój, chaos i destrukcję, cóż najwidoczniej taki typ..
Rozstania zawsze wiązały się z tym że Sebastian aktywował konto na Badoo i Tinderze, twierdząc że jedyne czego chce to porozmawiać z innymi kobietami, lecz opis jego profilu wskazywał na coś zupełnie innego...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz