Tuż po nowym roku kiedy Sebastian do mnie przyjechał, postanowiłam wypytać go o Gośkę N, ponieważ ten temat wracał do nas często i często byłam do niej porównywana, bo często mówiłam to samo co ona albo nie robiłam tego co ona albo ona by to zrobiła a ja nie...
No generalnie czułam się przytłoczona obecnością tej kobiety nigdy jej nie poznawszy czułam, że nasz związek to nie 2 ale 3 osoby.
Postanowiłam wiec zapytać dlaczego skoro ją tak kochał zrobił wszystko żeby ten związek zepsuć? Moje pytanie wynikało z tego że pochwalił się kiedyś, że wysłał do niej zdjęcie z inną kobietą.
I tak Sebastian opowiedział mi historię ich związku, opowiadając jak to broniła go własną piersią przed innym facetem (czego ja pewnie nigdy bym nie zrobiła), jak to kupiła mu pączka na urodziny mówiąc że chce żeby był szczęśliwy... Po rozstaniu z nią podjął próbę samobójczą łykając tabletki. Paradoksalnie uratowała go Hanka, która co prawda nie wezwała karetki ale pomogła mu pozbyć się nadmiaru treści żołądka.
Skończyło się to tak, że leżąc ze mną w łóżku płakał i twierdził że wciąż ją kocha. Uwierzcie mi dawno nie czułam się tak upokorzona.
No cóż jak się można było spodziewać Sebastian wyszedł, a całą winę za swój nastrój obarczył mnie (bo gdybym nie zadawała pytań to przecież on by sobie o swojej ex nie przypomniał).
Próbowałam jeszcze pisać do niego ale Sebastian chciał zakończyć nasz związek twierdząc ze jego życie skończyło się wraz z odejściem Gośki N.
Mimo wszystko martwiłam się o Sebastiana, nie chciałam żeby sytuacja z próbą samobójczą się powtórzyła, a z tego co pisał tak mogło wynikać. Napisałam też do Gosi N informację że martwię się o Sebastiana i o jego stan psychiczny, bo wciąż nie może sobie poradzić z miłością do niej. Myślałam ze jej pomoc również może się przydać.
Oczywiście poinformowałam o tym Sebastiana, na co zostałam zwyzywana od głupich cip.
Po tym co miało miejsce zablokowałam jakikolwiek kontakt z Sebastianem. Poniżył nie dwukrotnie raz dając mi do zrozumienia że będąc ze mną kochał inną kobietę, a dwa wyzywając mnie.
Zresztą ograniczenie kontaktu było na jego wyraźną prośbę.
Kilka dni później z nieznanego numeru otrzymałam następujące wiadomości
Pieniądze o których mowa zostały przelane przez kogoś kto kupił od Sebastiana baterię do wkrętarki. Seba poprosił czy użyczę swój numer konta żeby kupujący mógł zarobić przelew
Zarówno pieniądze w kwocie 125 zl jak i pierścionek i wszystkie rzeczy (łacznie ze skarpetami), które dostałam od Sebastiana spakowałam i przekazałam jego mamie, nie chcąc mieć z Sebastianem już nic wspólnego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz