Sebastian miał kilka miejsc w okolicach Kłodawy w których się zatrzymywał, po to żeby oddawać się pieszczotom.
Twierdził że pierwszy raz powinien być tak jak należy, w łóżku a ja przyznawałam mu rację niemniej jednak, nie powstrzymywało go to przed robieniem ze mną w aucie różnych rzeczy.
Czy można było to nazwać seksem? W moim odczuciu tak. Chociaż dla Sebastiana seks jest wyłącznie aktem który kończy się ejakulacją wewnątrz kobiety.
Wiec moim zdaniem kochaliśmy się w jego samochodzie, w jego najprawdopodobniej nie.
Kiedyś nawet stwierdził że jeśli kobieta zrobi mu loda to nie jest seks. Na co ja odparłam złośliwie, że fajnie wiedzieć, bo jeżeli ktoś będzie się ze mną kochał oralnie to nie będzie oznaczało, że go zdradzam.
Szybko wtedy zmienił zdanie....
Tak czy siak bycie w związku i seks miały dla niego pewnością inne znaczenie.
Podczas tych podróży smartowych po Gorzowie, Sebastian pokazywał mi domy które miał zamiar kupić ale finalnie nic z tego nie wyszło, pokazywał mi też osiedla po których jeździł rozwożąc meble oraz miejsca w których mieszkał.
A pewnego razu gdy siedzieliśmy w aucie pod Eurodentem, zapytał czy zostanę jego dziewczyną.
A pewnego razu gdy siedzieliśmy w aucie pod Eurodentem, zapytał czy zostanę jego dziewczyną.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz